Widok dziecka, które ugniata brokuła w dłoni, celuje bananem w podłogę lub maluje jogurtem po talerzu, u wielu rodziców budzi napięcie 😅. „Czy to nie brak szacunku?”, „Czy pozwalając, nie wychowam niejadka?” – to pytania, które słyszymy często. A może „zabawa jedzeniem” to coś więcej niż chaos na stole?
Jako eksperci od psychologii dziecka, psychodietetyki w SensusBalans wyjaśniamy: kiedy swoboda przy stole pomaga, kiedy szkodzi i… jak zbudować zdrowe granice w kuchni. 🍓
🧠 Dlaczego dzieci bawią się jedzeniem?
Bo uczą się przez zmysły!👃👀✋
Dla malucha jedzenie to zupełnie nowy świat: zapachy, kolory, kształty, konsystencje… Dotykanie, zgniatanie, a nawet rzucanie – to forma eksplorowania, poznawania i oswajania. Co ważne: zanim dziecko coś zje i uzna za bezpieczne, często musi to „zbadać”.
Bo testują granice i relacje💬
Zachowanie przy stole to też scena społeczna. Dziecko sprawdza: „Czy mogę?”, „Co się stanie, jeśli…?”, „Gdzie kończy się moja autonomia?”. I to jest zupełnie zdrowy etap rozwoju.
✔️ Kiedy pozwolić na zabawę jedzeniem?
👍 Warto na to pozwolić, gdy:
– dziecko zaczyna wprowadzać nowe pokarmy (szczególnie między 6. a 24. miesiącem życia),
– jesteście w bezpiecznym, spokojnym otoczeniu (np. w domu 😌),
– zabawa ma funkcję odkrywczą – dziecko wącha, dotyka, rozgniata z ciekawością 👶🥕,
– dziecko nie przeszkadza innym i można ograniczyć bałagan 🙂
Taka zabawa = lepsza akceptacja jedzenia, mniej niejadków, więcej ciekawości!
Badania pokazują, że dzieci mające kontakt z jedzeniem „rękoma” chętniej je próbują i rozwijają pozytywną relację z posiłkami.
🚫 Kiedy postawić granicę?
👎 Warto zareagować, gdy:
– dziecko używa jedzenia do zwracania uwagi (np. regularnie rzuca czy rozrzuca po pokoju),
– zabawa trwa tak długo, że posiłek traci strukturę i rytm ⏳,
– inni domownicy czują się niekomfortowo i pojawia się napięcie przy stole,
– dziecko używa jedzenia do manipulowania (np. nagminne „tylko jak dostanę tabletkę lub kreskówkę”).
🧩 Wtedy zamiast zakazu warto:
→ spokojnie opisać konsekwencję („Widzę, że rzucasz jedzeniem. Jeśli tak robimy, oznacza to, że kończymy posiłek.”)
→ oddzielić zabawę od stołu: „Na jedzenie patrzymy ciekawie, ale jak malujemy – to klockami, nie marchewką 🖌️🥕”
💬 Jak ustawić zdrowe granice i dać dziecku swobodę?
– 🪑 Stałe miejsce do posiłków – ogranicza rozproszenia, a talerz kojarzy się z rytuałem spożywania.
– 💞 Neutralna, spokojna atmosfera przy stole – bez kar, przymusów i krzyków, ale z gotowością do rozmowy o uczuciach.
– 🧩 Zabawa przed i po posiłku– daj dziecku czas na rozładowanie emocji i ruchu przed jedzeniem.
– 👨👩👧 Uczenie przez wspólne przygotowanie– jeśli dziecko ugniata purée przy stole, może jeszcze lepiej bawić się masą warzywną w kuchni podczas gotowania.
– 🥄 Nie zakazuj dotyku – zachęcaj do kontaktu: chwytanie warzyw palcami, pomoc w nakładaniu łyżką – to bezcenne dla rozwoju integracji sensorycznej!
🌿 Dietetyk SensusBalans radzi:
👉 Bawić się czy nie? To nie pytanie.
Bo zabawa jedzeniem może być ścieżką do akceptacji pokarmów, zdrowej relacji z ciałem i jedzeniem oraz rozwoju sensorycznego.
🎯 Klucz to: obserwacja, empatia i jasne granice.
Zamień stwierdzenie „Nie znowu ten bałagan!” na: „Widzę, że lubisz odkrywać. Pokaż mi, jaki kolor ma dziś zupa!”. A potem – wspólnie ustalcie zasady stołu.
📚 Bibliografia:
1. Coulthard, H., et al. (2010). Exposure to foods through touch influences children’s eating behavior. Appetite, 54(3), 591–592.
2. Harris, H. & Mason, S. (2017). Sensory-based food education: effects on children’s food acceptance. Journal of Nutrition Education and Behavior, 49(3), 196–204.
3. Birch, L.L. & Fisher, J.O. (1998). Development of eating behaviors among children and adolescents. Pediatrics, 101(Supplement 2), 539–549.
4. Rapley, G. & Murkett, T. (2008). Baby-led Weaning: Helping Your Baby to Love Good Food. Vermilion.
5. DiSantis, K.I., et al. (2011). Do responsive feeding practices decline as children age? Appetite, 58(2), 510–517.
🥄 SensusBalans – uczymy się jeść z ciekawością, świadomością i poczuciem bezpieczeństwa. Bo jedzenie to więcej niż posiłek. To relacja. 💚