Serial 13 Reasons Why (pol. 13 powodów) porusza trudne tematy: przemoc rówieśniczą, izolację, przemoc seksualną i samobójstwo. Jego głośna obecność w popkulturze zapoczątkowała ważną dyskusję- ale też, jak pokazały badania i praktyka kliniczna, niebezpieczne zjawiska związane z naśladowaniem treści. W ostatnim czasie pojawiają się doniesienia o nowym „trendzie” wśród młodzieży: wpisanie na kartce/ścianie/na czacie jednego z „13 imion”, sugerujące, że wiadomo, dlaczego ktoś miałby odebrać sobie życie.
Co może kryć się za takim „trendem”?
1. Poszukiwanie sensu i narracji – młodzież często szuka prostych historii, które tłumaczą skomplikowane emocje. Serial oferuje silną, narracyjną ramę: imię = powód. Dla niektórych to sposób, by nadać sens cierpieniu własnemu lub cudzym.
2. Mechanizm identyfikacji i dramatyzacji – nastolatki mogą identyfikować się z bohaterami i przenosić fikcyjne rozwiązania (np. dramatyczny finał) do realnego świata jako sposób na zwrócenie uwagi lub wyrażenie rozpaczy.
3. Sygnalizacja zagrożenia w sposób pośredni – wpisanie imienia może być formą „wołania o pomoc” u osoby, która nie potrafi otwarcie mówić o problemach.
4. Efekt kontagi (rodzaj zarażenia) – eksponowanie na opowieści o samobójstwie może zwiększać ryzyko naśladowania u osób już wrażliwych (tzw. Werther effect).
5. Elementy żartu lub prowokacji – dla niektórych to „meme” lub sposób na szokowanie rówieśników, choć konsekwencje mogą być tragiczne.
Dlaczego to jest niebezpieczne?
- Uproszczenie i glorifikacja cierpienia: redukowanie złożonych problemów do jednego „powodu” zniekształca rzeczywistość i może utrudniać szukanie realnego wsparcia.
- Ryzyko wywołania kryzysu u osób podatnych: osoby z zaburzeniami nastroju, historią traumy czy bez sieci wsparcia są bardziej narażone na impulsywne zachowania.
- Stygmatyzacja i milczenie: trend może utrwalać przekonanie, że problemy emocjonalne są „dramatyczne” lub „nie do opowiedzenia” w normalny sposób, co zniechęca do szukania pomocy.
Co mówi psychologia- jak reagować konstruktywnie?
1. Nie bagatelizować sygnałów – wpisanie imienia lub inna „symboliczna” akcja może być realnym sygnałem kryzysu. Zamiast lekceważyć, warto zapytać wprost, ale delikatnie: „Widzę to- jak się czujesz?”.
2. Stosować zasadę otwartości i nieosądzania – empatyczne wysłuchanie zmniejsza izolację i zwiększa szansę na to, że osoba zgłosi się po pomoc.
3. Edukacja o mediach i krytycznym odbiorze – szkoły i rodzice powinni rozmawiać z młodzieżą o tym, jak gry, seriale i memy wpływają na emocje i zachowania.
4. Wzmacniać kompetencje radzenia sobie – uczyć strategii emocjonalnych, kontaktu z zaufanymi osobami i sposobów na poszukiwanie pomocy (np. numery telefonów zaufania, psycholog szkolny).
5. Interweniować systemowo – placówki edukacyjne powinny mieć jasne procedury reagowania na sygnały samobójcze i współpracować z rodzicami oraz służbami zdrowia psychicznego.
Rola mediów i twórców treści
Media i twórcy mają duże znaczenie: badania pokazują, że sposób przedstawienia samobójstwa wpływa na odbiorców. Dobrą praktyką jest stosowanie wytycznych dla mediów (unikać sensacyjności, nie opisywać metod, promować dostępne formy pomocy). Z drugiej strony, pozytywny wpływ (Papageno effect) pojawia się, gdy przedstawia się historie przezwyciężania kryzysu i pokazuje dostępne wsparcie.
Co mogą zrobić rodzice, nauczyciele i rówieśnicy- praktyczne wskazówki
Rozmawiajcie bez paniki i oskarżeń; pytania o uczucia nie „zaszczepią” pomysłu samobójstwa, za to pozwolą osobie poczuć się mniej samotną.
Jeśli ktoś zachowuje się inaczej – wycofanie, pogorszenie wyników w nauce, ryzykowne zachowania – warto porozmawiać i zaproponować pomoc specjalisty.
Miejcie pod ręką informacje o miejscowych zasobach wsparcia i zachęcajcie do kontaktu: w nagłym zagrożeniu dzwoń 112; w Polsce dostępne są linie zaufania: 116 123 (dorośli) i 116 111 (dzieci i młodzież).
W szkołach warto prowadzić lekcje z zakresu zdrowia psychicznego, kryzysu i komunikacji rówieśniczej.
Trend polegający na „wpisywaniu imion z 13 powodów” nie jest jedynie internetowym memem- może być symptomem szerszego problemu: braku bezpiecznych przestrzeni do mówienia o cierpieniu, niedostatecznej edukacji emocjonalnej i podatności na dramatyzację w mediach. Reakcja powinna być oparta na empatii, edukacji i szybkim dostępie do wsparcia.
Jeśli Ty lub ktoś, kogo znasz, przechodzi trudny czas- porozmawiaj, poszukaj pomocy, nie zostawiaj tej osoby samej.
📍 SensusBalans – Klinika Zdrowia Psychicznego
Szczecin, ul. Małopolska 11/2
📞 538 300 003
Źródło okładki artykułu: