Na TikToku i Instagramie viralem stały się zdjęcia w stylu polaroid, na których obok siebie możemy zobaczyć „małą wersję siebie” albo bliską osobę, której już z nami nie ma. Trend wzrusza, daje poczucie nostalgii i pozwala symbolicznie „cofnąć czas”.
Psychologicznie to coś więcej niż zabawa aplikacją. To potrzeba kontaktu z własną historią i emocjami. Dla jednych – szansa na oswojenie straty, dla innych – sposób, by docenić swoją drogę i zobaczyć, jak bardzo się zmienili.
Spotkanie z dawnym „ja”
Zdjęcia z dzieciństwa budzą wspomnienia, wzruszenie i często wywołują refleksję: czego potrzebowałem jako dziecko? co chciałbym dziś sobie powiedzieć? To element tzw. pracy z wewnętrznym dzieckiem – techniki wykorzystywanej także w psychoterapii.
Polaroid z kimś, kto odszedł
Może dawać namiastkę pożegnania albo poczucie, że ta osoba wciąż jest blisko. Dla wielu to sposób na przeżywanie żałoby – choć ważne, by pamiętać, że żadna wizualizacja nie zastąpi procesu emocjonalnego.
Dlaczego to działa?
Psychika lubi obrazy – łatwiej przeżywamy emocje, gdy je widzimy i dotykamy symbolicznie. Zdjęcie w stylu retro przypomina prawdziwą pamiątkę, więc budzi silniejsze reakcje.
Warto jednak pamiętać:
- trend może uruchamiać trudne wspomnienia, zwłaszcza po stracie,
- nie dla każdego będzie bezpiecznym „ćwiczeniem”,
- jeśli wywołuje ból nie do uniesienia – warto sięgnąć po wsparcie psychologa.
W SensusBalans pomagamy przepracować emocje związane z przeszłością, stratą i relacjami z samym sobą. Trend z polaroidami może być pięknym impulsem, by lepiej poznać swoje potrzeby i zatroszczyć się o swoje zdrowie psychiczne.
📍 SensusBalans – Klinika Zdrowia Psychicznego
Szczecin, ul. Małopolska 11/2
📞 538 300 003
Zdjęcia użyte w okładce artykułu pochodzą z kont na Instagramie o nazwie:
- Taylearmua – ipurusottamdurga – bigpictureplay